Autor |
Wiadomość |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Sob 20:51, 10 Gru 2005 |
 |
Pragnąłbym poznać waszą opinię na temat mojego ulubionego reżysera. Przyznam się szczerze, że widziałem jedynie trzy obrazy jego autorstwa- "Wściekłe psy", "Pulp Fiction" i "Od zmierzchu do świtu"(ten reżyserował wprawdzie Rodriguez, ale scenariusz napisał Quentin). Mimo to spodobała mi się jego umiejętność tworzenia ciekawych, nieprzewidywalnych historii , żywe dialogi i specyficzny humor. Ktoś zechce polemizować? |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
 |
DrOhOhNieNie
Graphic P.I.M.P
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 176 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z Łodzi :D
|
Wysłany:
Pon 19:42, 19 Gru 2005 |
 |
Widzę, że kolejny kolejny fan talentu Qentina:) Ogladałem wiekszość filmów jego autorstwa( Kill Bill vol. 1 & 2, Pulp Fiction, Wściekłe Psy, Jackie Brown i Sin City[epizodycznie scenka w samochodzie w Starym Mieście]) Taa świetne zdjecie, pomysl, dialogi, klimat (polecam sene w Jackie Brown na wstępie) Dla mnie reżyser nr 1. Niektórzy uważają ze za brutalne kino promuje, ale do czorta to jest kino dla dorosłych:) tylko Kill Bill vol. 2 troche przynudza i nie trzyma poziomu 1 Pulp Fiction pierszy fil który widziałem zrył mi beret. Muzyka charakterystyczna dla jego filmów gniecie koszule. Z przyjemnoscia do niej wracam! Do tego jeszcze pomieszana chronologia wydażeń "robi" i dodaje klima
ciku. Dla mnie idol:P |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Ptyś
Gość
|
Wysłany:
Nie 23:49, 22 Sty 2006 |
 |
Doktorku a 4 pokoje? kogo były!? zapomnialeś? ty sie tylko nie przyznawaj ze masz te filmy bo nas zamkną za "posiadanie" |
|
|
|
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Pon 20:35, 23 Sty 2006 |
 |
W "Czterech pokojach" Quentin był współreżyserem ( nowela "Człowiek z Hollywood") . |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Ptyś
Gość
|
Wysłany:
Śro 22:03, 25 Sty 2006 |
 |
Dobra, dobra przyznaje się do błędu. Po prostu zapomniałem o tym. Ale jego nowela była najlepsza [scenka z superzapalniczką i małym… paluszkiem - nawet starszy zaczął się śmiać]. Wyśmienicie zagrał też swoją rolę Chestera. Qrde jak można tak szybko gadać?! |
|
|
|
 |
Ptyś
Gość
|
Wysłany:
Śro 22:27, 25 Sty 2006 |
 |
Polecam film „21 gram” Guillermo Arriaga. Moglo by się wydawać dziwne, że przytaczam w tym poście taki film. Otóż „21 gram” jest to film zahaczający o wizje Quentinowską. Chociażby pojawiające się „zaburzenia czasoprzestrzenne” tak przez niego uwielbiane. Jest tam ich mnogość. Oglądając film Arrigi należy zwrócić głębszą uwagę na portrety psychologiczne bohaterów i przesłanie filmu a nie na płytką fabułę.
"... Ile żyć przeżyliśmy?
Ile razy umarliśmy?
Podobno w chwili śmierci...
tracimy 21 gramów naszej wagi.
Każdy.
Ile się zmieści w 21 gramach?
Ile tracimy?
Kiedy tracimy 21 gramów?
Co tracimy razem z nimi?
Co zyskujemy?
Co zyskujemy?
21 gramów.
Tyle waży pięć dwugroszówek.
Tyle waży koliber.
Kostka czekolady.
Ile ważyło 21 gramów? ..." |
|
|
|
 |
DrOhOhNieNie
Graphic P.I.M.P
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 176 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z Łodzi :D
|
Wysłany:
Pią 17:28, 21 Kwi 2006 |
 |
Ludzie musze ze smutkiem w głosie was powiadomić, że nas ulubiony reżyser ostatnio maczał palce w niejakim "Hostelu" Ludzie crap nad crapami i to niestety On został wplątany we współprodukcje...( wolę nie myśleś jaką furą wozi się za tę produkcje)(mam nadzieje że trabantem ) Wszelki respect za wszystko co nakręcił wcześniej, ale nie nie możemy z uśmiechem klaskać kiedy kręci takie pierdoły, sorry ale nie Oglądajcie jeśli jest to kara za nie posprzątanie pokoju  |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Pią 20:54, 21 Kwi 2006 |
 |
Oj , jakby tak przeanalizować historię kina, to by się okazało, że każdy wybitny twórca maczał palce w co najmniej jednym szajsie. Zresztą gdyby Tarantino był tutaj scenarzystą/reżyserem to pewno by było arcydzieło.  |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
DrOhOhNieNie
Graphic P.I.M.P
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 176 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z Łodzi :D
|
Wysłany:
Pon 10:35, 24 Kwi 2006 |
 |
No ale mozemy też mowić o wyjątkach , np. Jim Jarmush czy Aranofsky Prawda, że nie jest to film Quentina ale mogł maczac palce przy pisaniu dialogów( np. zakręconego turyste w pociągu, który je sałatke palcami:)) Czekamy na następne produkcje MISTRZA  |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|