Autor |
Wiadomość |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Pią 20:55, 28 Kwi 2006 |
 |
Pora trochę ożywić to forum...
Temat mówi sam za siebie. Co w szeregu książek, które musieliście przeczytać, się wam podobało, a co nie? I dlaczego? Zwłaszcza chętnie wysłuchałbym opinii krytycznych. Zresztą jedną, dotyczącą "Świętoszka" juz znam... |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
 |
Paulina
Maturzysta

Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 226 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: ze swego pokoju
|
Wysłany:
Sob 15:42, 29 Kwi 2006 |
 |
Spośród dotychczas przeczytanych lektur numerem jeden jest dla mnie "Tristan i Izolda". "Świętoszka" też nie będę się czepiać, gdyż uważam, że to super komedia. Uśmiałam się przy jej lekturze.
Książka jest lekka, łatwa i przyjemna. Porusza kwestie, które, wg mnie są całkowicie aktualne także w obenych czasach
Zaś "Tristan i Izolda" to opowieść o wspaniałej miłości. I właśnie dlatego lubię tę książkę.  |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Sob 16:32, 29 Kwi 2006 |
 |
Wspaniała miłość mówisz? Ja bym się zastanawiał czy to chorobliwe, psychotyczne uczucie to w ogóle była prawdziwa miłość. Nie podoba mi się historia miłosna, w której kochankowie są wiarołomcami. Autor podkreśla cały czas, że on są dobrzy a baronowie źli. Mimo że to "źli" dbali o królestwo a Tristana interesowała tylko... hmm nie dokończę. A wszystko to napisane bez polotu. Tak więc szczerze polemizowałbym nad wywyższaniem tego dziełka. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Paulina
Maturzysta

Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 226 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: ze swego pokoju
|
Wysłany:
Nie 14:13, 30 Kwi 2006 |
 |
To jest tylko Twoje zdanie. A polemizować z Tobą nie zamierzam. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Nie 16:14, 30 Kwi 2006 |
 |
Ale właśnie po to założyłem ten temat:P |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Paulina
Maturzysta

Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 226 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: ze swego pokoju
|
Wysłany:
Śro 20:56, 03 Maj 2006 |
 |
Ale ja stwierdzam, że w kwestii miłości masz więcej do powiedzenia ode mnie, więc w dyskusje wdawać się nie będę  |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Czw 9:12, 04 Maj 2006 |
 |
Doceniam poczucie humoru Ale dyskusja dotyczy póki co książki, nie samej miłości. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Paulina
Maturzysta

Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 226 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: ze swego pokoju
|
Wysłany:
Pią 15:24, 05 Maj 2006 |
 |
Hmmm...Z której strony by nie spojrzeć, to jednak książka z całą pewnością opowiada o miłości.
W "Dziejach...." opisany został ideał miłości dworskiej. Tristan kocha Izoldę uczuciem w pełni odpowiadajacym ówczesnemu jej kanonowi.
Podstawowym składnikiem jest boska cześć oddawana kochance. Mężczyzna traktuje kobietę jako władczynię swego serca, jest dla niej gotów nie tylko na śmierć, ale i na utratę honoru (zważywszy na fakt, że Tistan był rycerzem musiałaby to być dlań wielka tragedia).
Miłość dworska to uczucie niezwykle silne, takie nad którym nie można zapanować; sprzyjają mu siły dobra, ale kochankowie wciąż muszą pokonywać trudnośći i niebezpieczeństwa (patrz: baronowie), zawsze towarzyszy im cierpienie.
Na zakończenie znajomy cytacik:
"Legenda Tristana i Izoldy jest najpiękniejszym, najgłębszym poematem miłości, jaki ludzkość kiedykolwiek wydała".
Tadeusz Boy - Żeleński.
I ja się z tym Panem zgadzam, mimo, iż nie przeczytałam zapewne wszystkich książek o miłości. Ale najważniejsze na pewno.  |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Sob 13:14, 06 Maj 2006 |
 |
Paulina napisał: |
Miłość dworska to uczucie niezwykle silne, takie nad którym nie można zapanować; sprzyjają mu siły dobra(...) |
Dobra? Czyżby? Tej miłości by nie było, gdyby nie pomyłka z napojem miłosnym to raz.(Co ją w moich oczach dyskalifikuje jako uczucie prawdziwe) Dwa: Kochankowie nie zważają ani na prawa boskie, ani na ludzkie. Izolda wraz z Tristanem robią z Marka rogacza, sądząc ,że mają takie prawo. Baronowie zas bronią honoru królewskiego, za co zostają brutalnie zamordowani. A autor zaś z uporem maniaka podkreśla, że to oni są źli.
Zresztą jeżeli chodzi o miłość dworską, to polecam ci przeczytać "Bez oręża" Zofii Kossak, gdzie jest (m.in.) opisany problem jej moralności.
Paulina napisał: |
Na zakończenie znajomy cytacik:
"Legenda Tristana i Izoldy jest najpiękniejszym, najgłębszym poematem miłości, jaki ludzkość kiedykolwiek wydała".
Tadeusz Boy - Żeleński.
|
Jako że dla Boya mam dość duży szacunek, ujmę to najdelikatniej- ostro przesadził. Zaś napisał tak, bo "Dzieje..." są utworem francuskim. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Paulina
Maturzysta

Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 226 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: ze swego pokoju
|
Wysłany:
Sob 17:26, 06 Maj 2006 |
 |
Pomyłka???? Pozwolę sobie stwierdzić, że mogło to być przeznaczenie, choć pewnie w kolejnym poście zostanie to zakwestionowane jako niedorzeczność lub coś podobnego. Ale się nie obrażę, bo jestem z natury dość spokojna.
A wracając do lektury, to wspomniałeś o robieniu z Marka rogacza. Ok, zgodzę się. Ale Marek także nie jest bez winy. Może nie był dla Izoldy wystarczająco dobry i musiała poszukać miłośći w ramionach Tristana???
Inna sprawa: pomyślny wynik Sądu Bożego. Ciekawa jestem Twego zdania na ten temat.
Co do Żeleńskiego to wg mnie grubo przesadziłeś, ot co. Skąd możesz wiedzieć dlaczego tak napisał i jakie było jego zdanie nt. "Dziejów..."
Do następnego postu.
Ciao! |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Sob 21:11, 06 Maj 2006 |
 |
Tego czy Marek był dobry, Izolda nie mogła wiedzieć, bo w noc poślubną zastąpiła ją Brangien, którą zresztą Izolda chciała później dla zatarcia śladów zamordować. A zresztą, gdyby nawet Marek się nie sprawdził: czy to jest dla ciebie tłumaczenie?
Sąd Boży był oczywiście kpiną z powodu oszustwa Izoldy.
Sprawdź sobie też z łaski swojej kim był Boy- Żeleński. A ja nie chwaląc się troche jego tekstów przeczytałem i coś chyba mogę o nim powiedzieć. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Paulina
Maturzysta

Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 226 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: ze swego pokoju
|
Wysłany:
Sob 22:03, 06 Maj 2006 |
 |
Sorki jeśli Cię uraziłam. O Żeleńskim nie wiem może tak dużo jak Ty, ale coś na pewno. Nie odczuwam potrzeby sprawdzania czegokolwiek i, mimo, że nie lubię, przyznaję się do pomyłki.
Uważam, że najwyższy czas zakończyć dyskusję na temet "Dziejów...", bo możemy ją prowadzić w nieskończoność, a pewnie i tak do niczego nas nie zaprowadzi.
Jeszcze jedno: możesz to potraktować także jako brak argumentów.
Uważam, że masz imponującą wiedzę i na wszystko znajdziesz odpowiedź, więc tym bardziej nie ma sensu dalej dyskutować.
I wcale się nie pachnie to podlizem. Tyle. |
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Paulina dnia Sob 22:16, 06 Maj 2006, w całości zmieniany 1 raz
|
|
 |
 |
|