|
Autor |
Wiadomość |
Gran Maestre
Licealista

Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 147 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z zapomnianych krain...
|
Wysłany:
Pon 16:56, 28 Lis 2005 |
 |
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
prosze sobie zajrzeć na ta stronki, gdyby bylo malo znajde jeszcze cos  |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
 |
3vil 1337
M.E.L.A. Imperial Trooper
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 99 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z meliny ;)
|
Wysłany:
Pon 17:54, 28 Lis 2005 |
 |
Gran Maestre napisał: |
Radziu ma rację, Poza tym religię w szkole nasz naród sobie wywalczył, wywalczył z poprzednim systemem, ktory nie tylko ze nie uznawal Boga, ale i walczyl z wiara w NIEGO wsród ludzi, mysle ze czesto tego nie doceniamy, moja mama, tata czy ciocia gdy wspominaja o tym jak dawniej było z katechezą sa bardzo zamysleni, a moi dziadkowie nawet maja łzy w oczach (wcale sie tego nie wstydze, oni też nie) |
Wszystko ładnie, pięknie... ale, ale... Przez szacunek do matki/babki/kogokolwiek , którzy dzielnie walczyli odostęp klechów do zagubionych owieczek przebywających w szkole mam nagle ustawić sobie światopogląd tak, żeby wierzyć w Boga (a raczej chyba udawać wiarę)? Lekka przesada IMVHO.
radziu napisał: |
Nie, lekcje religii to nie są zwykłe lekcje, i to właśnie na lekcjach religii w szkole szerzona jest Ewangelia. Można powiedzieć, że właśnie po to w jest taki przedmiot by Kościół mógł szerzyć Ewangelie wśród dzieci i młodzieży uczęszczających do szkoły |
Nie są i nie powinny być zwykłymi lekcjam, tu się zgadzam. Tylko czemu do jasnej Anielki są za nią oceny? |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
radziu
Buntownik
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 293 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z Nory
|
Wysłany:
Pon 18:37, 28 Lis 2005 |
 |
3vil 1337 napisał: |
Tylko czemu do jasnej Anielki są za nią oceny? |
Tego to nawet najstarsi górale nie wiedzą.
Nie wiem czemu na religii są oceny. Jestem temu bardzo przeciwny bo na tej lekcji ocen nie powinno być. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
krogulczas
Wielki Zły Admin
Dołączył: 22 Lis 2005
Posty: 210 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z łona :P
|
Wysłany:
Pon 20:10, 28 Lis 2005 |
 |
Cytat: |
Nie, lekcje religii to nie są zwykłe lekcje, i to właśnie na lekcjach religii w szkole szerzona jest Ewangelia. Można powiedzieć, że właśnie po to w jest taki przedmiot by Kościół mógł szerzyć Ewangelie wśród dzieci i młodzieży uczęszczających do szkoły |
Nie zmienia to faktu, że dostaje się z tego oceny, jak z każdego innego przedmiotu. Owszem, jak sam stwierdziłeś
Cytat: |
Nie wiem czemu na religii są oceny. Jestem temu bardzo przeciwny bo na tej lekcji ocen nie powinno być. |
Ale fakt pozostaje faktem- jest to lekcja taka jak każda inna, tyle że z bardziej namacalną "sferą duchową".
Każda lekcja ma swoją specyfikę, ale specyfika lekcji religii niczym się nie wyróżnia pośród specyficznych cech innego, pojedyńczego przedmiotu z ogółu.
Cytat: |
http://republika.pl/jsafuta/Dowodynaistnienieboga.htm
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
prosze sobie zajrzeć na ta stronki, gdyby bylo malo znajde jeszcze cos |
Wiesz? Spotkałem się kiedyś z pewnym zdaniem...
Cytat: |
Ten, kto próbuje udowodnić istnienie Boga, sam w niego nie wierzy, albowiem wątpi w jego istnienie i tym samym przestaje w niego wierzyć |
Czy więc rzeczywiście wierzysz?
A ja wciąż nie doczekałem się odpowiedzi na moje słowa... Brak odpowiedzi jest więc równoważny z przyznaniem prawdy. Miło . |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
radziu
Buntownik
Dołączył: 18 Lis 2005
Posty: 293 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z Nory
|
Wysłany:
Pon 23:00, 28 Lis 2005 |
 |
Tak wierzę nadal i nie próbuje udowadniać (sobie ani innym ludziom)Jego istnienia ponieważ nie jest mi to potrzebne bo wiem, że On jest i mnie to w zupełnosci wystarcza. A jesli chodzi o innych ludzi to moim zadaniem nie jest udowodnić (pokazać czarno na białym) że Bóg istnieje, tylko sprawić by w Niego UWIERZYLI.
A jest wielka różnica miedzy DOWODEM a WIARĄ |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
krogulczas
Wielki Zły Admin
Dołączył: 22 Lis 2005
Posty: 210 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z łona :P
|
Wysłany:
Pon 23:12, 28 Lis 2005 |
 |
radziu napisał: |
Tak wierzę nadal i nie próbuje udowadniać (sobie ani innym ludziom)Jego istnienia ponieważ nie jest mi to potrzebne bo wiem, że On jest i mnie to w zupełnosci wystarcza. A jesli chodzi o innych ludzi to moim zadaniem nie jest udowodnić (pokazać czarno na białym) że Bóg istnieje, tylko sprawić by w Niego UWIERZYLI. |
Chociaż nie było moim celem pytać Ciebie, radziu to miło, że odpowiedziałeś .
Ciekaw byłem, czy ktoś dałby się złapać w pewną pułapkę- pułapkę szerzenia wiary za wszelką cene, nawet za cenę jej utraty. Bo w końcu ktoś, kto szuka dowodów namacalnych istnienia siły wyższej (powszechnie nazwanego Bogiem), sam chyba ich potrzebuje.
Ciekaw jestem, czy ktoś się przyzna, że uświadomił sobie swoje zwątpienie...
radziu napisał: |
A jest wielka różnica miedzy DOWODEM a WIARĄ |
Owszem, i to kolosalna. Nie zamierzam jej tłumaczyć, bo w yej kwestii nasze poglądy są zgodne. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Koziolek
Postowicz

Dołączył: 22 Lis 2005
Posty: 25 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z kątowni
|
Wysłany:
Wto 8:08, 29 Lis 2005 |
 |
nie wiem Bartek, czy Ty wysuwasz juz do mnie druga aluzje jakaś? Jezeli tak to odpowiadam, ze wcale nie zwatpiłam, a nie odpisuje, bo szanuje zdanie innych, w kłotniach nie chce uczestniczyc, a ze stoickim spokojem czytam sobie co piszecie, nie zabierajac głosu. Ja nie chce udowadniac komus na siłe istnienia Bopga, wpajac w niego wiary, bo to jest jhego sprawa, i z butami w zycie sfery dychowej czlowieka wkraczac nie nalezy, Pax |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
krogulczas
Wielki Zły Admin
Dołączył: 22 Lis 2005
Posty: 210 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z łona :P
|
Wysłany:
Wto 8:24, 29 Lis 2005 |
 |
Jesteś kolejną osobą, która nie odróżnia dyskusji od kłótni .
W kłótni chciałabyś za wszelką cenę zmusić kogoś do przyznania Ci racji, przy okazji nierzadko poniżając go. A dyskusji masz za zadanie obronę własnego stanowiska. Na takiej samej zasadzie nie powinnaś dyskutować na polskim na jakikolwiek temat, bo to z Twojego punktu widzenia kłótnia.
W poprzednim poście pisałaś, że moje słowa uraziły Twoje uczucia. Nie masz potrzeby obrony swoich uczuć? Poglądów? Swego stanowiska? Właśnie po to powstało to forum- żeby dyskutować, w ostateczności się kłócić. Więc nie obawiajcie się dyskutować, bo to jest przeznaczeniem każdego forum. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Wto 13:45, 29 Lis 2005 |
 |
krogulczas napisał: |
Cytat: |
http://republika.pl/jsafuta/Dowodynaistnienieboga.htm
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]
prosze sobie zajrzeć na ta stronki, gdyby bylo malo znajde jeszcze cos |
Wiesz? Spotkałem się kiedyś z pewnym zdaniem...
Cytat: |
Ten, kto próbuje udowodnić istnienie Boga, sam w niego nie wierzy, albowiem wątpi w jego istnienie i tym samym przestaje w niego wierzyć |
Czy więc rzeczywiście wierzysz?
|
Po pierwsze nie próbował udowodnić tego sobie, tylko tobie.
Po drugie zdanie, które przytoczyłeś w tym kontekscie nie ma więc sensu. Prawidłowe by było gdyby po "udowodnić" był wyraz "sobie". Udowadnianie niewierzącym nie jest chyba oznaką utraty wiary.
Ale przechodzimy do punktu trzeciego, tym razem na niekorzyść Grześka. Mianowicie podając te linki nic nie udowodniłeś. Argumenty św. Tomasza są negowane przez ateistów, bo wbrew pozorom opierają sie głownie na wierze. Zaś argument ontologiczny św. Anzelma jest po prostu głupi. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
krogulczas
Wielki Zły Admin
Dołączył: 22 Lis 2005
Posty: 210 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z łona :P
|
Wysłany:
Wto 14:45, 29 Lis 2005 |
 |
Aleksander napisał: |
Po pierwsze nie próbował udowodnić tego sobie, tylko tobie. |
Wiem o tym. Właśnie na tym polega cała sztuczka, i jednocześnie prawda- na wiarę nie potrzeba dowodów. Dlatego też szukając dowodów, nawet, aby kogoś przekonać- tracisz wiarę.
Aleksander napisał: |
Po drugie zdanie, które przytoczyłeś w tym kontekscie nie ma więc sensu. Prawidłowe by było gdyby po "udowodnić" był wyraz "sobie". Udowadnianie niewierzącym nie jest chyba oznaką utraty wiary. |
Patrz- słowa wyżej.
Aleksander napisał: |
Ale przechodzimy do punktu trzeciego, tym razem na niekorzyść Grześka. Mianowicie podając te linki nic nie udowodniłeś. Argumenty św. Tomasza są negowane przez ateistów, bo wbrew pozorom opierają sie głownie na wierze. Zaś argument ontologiczny św. Anzelma jest po prostu głupi. |
W tej kwestii się zgadzamy. Najśmieszniejsze jest to, że link o którym mówisz ma przy okazji zawarte kontrargumenty . Bardzo dobry sposób na pokazanie swojej racji, nie ma co . |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Gran Maestre
Licealista

Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 147 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z zapomnianych krain...
|
Wysłany:
Wto 16:50, 29 Lis 2005 |
 |
Chcialem sprawdzić czy rzeczywiscie zajrzycie na te stronki... czy chociaz przejrzycie je, czy tak tylko moze zajrzycie i wylaczycie zaraz ... sprytny jestem no nie???
szkoda Bartek że kwestionujesz ze brak mi wiary i pragne sobie ta rozmowa udowodnic to ze Bog istnieje, ja w Boga wierze i tak teraz sobie nawet mysle ze daruje sobie to udoawdnianie ci ze Bog istnieje, bo prawda jest taka:
,,Bog istnieje lub nie, to od nas zalezy czy istnieje, istnieje w naszym sercu i umysle. Bog to nasza wiara, a wiec Boga tworzy sobie kazdy z nas, lub i nie tworzy" |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Śro 9:43, 30 Lis 2005 |
 |
krogulczas napisał: |
Aleksander napisał: |
Po pierwsze nie próbował udowodnić tego sobie, tylko tobie. |
Wiem o tym. Właśnie na tym polega cała sztuczka, i jednocześnie prawda- na wiarę nie potrzeba dowodów. Dlatego też szukając dowodów, nawet, aby kogoś przekonać- tracisz wiarę. |
Teraz to już niestety chrzanisz. Jeżeli próbuję przekonac ateistę, że Bóg istnieje to sam jestem ateistą? A potrafisz znaleźć jakieś logiczne uzasadnienie?
Zresztą przypomina mi to mocno słynne prawo picia.
Cytat: |
Im więcej piję, tym bardziej trzęsą mi się ręce, im bardziej mi się trzęsą, tym więce wylewam, im więcej wylewam, tym mniej piję. Tak więc im wiecej piję, tym mniej piję.
|
Jak widać nie wszystko co logiczne jest zawsze sensowne. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
perez
Gość
|
Wysłany:
Śro 22:51, 07 Gru 2005 |
 |
Ludzie istnienie Boga przeczy wszelkim prawom logiki, fizyki, chemii i biologii ja niedawno dopiero wróciłem na właściwą ścieżkę a ty krogulczas opowiedz sie po którejs ze stron albo jestes ateista albo katolikiem bo narazie wydaje mi sie ze jestes po tej stronie ktora ci bardziej pasuje w danej chwili. A poza tym pamietaj to że ty nie wierzysz w Boga to nie znaczy że Bóg nie wierzy w ciebie. Pamiętaj o tym w każdej chwili Jego ręce otwarte sa na ciebie a łaska nawrocenia moze splynac na ciebie w kazdej chwili |
|
|
|
 |
krogulczas
Wielki Zły Admin
Dołączył: 22 Lis 2005
Posty: 210 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: z łona :P
|
Wysłany:
Śro 23:03, 07 Gru 2005 |
 |
Rozumiem perez, że od niedawna praktykujesz wypowiedzi na forach dyskusyjnych, ale dam Ci pewną radę- rozmawiaj tak, jakbyś miał tego kogoś przed sobą. Nie traktuj go z wyższością, lecz na równi sobie. Dopiero wtedy będziesz miał prawo kogokolwiek do czegokolwiek zmuszać- bo wtedy on Ci na to pozwoli.
Co zaś sie tyczy Twojej wypowiedzi.
Jeśli Ty rozumiesz ateizm jako obrażanie wszystkich katolików, jakich tylko spotkasz, to pomyliełeś pojęcia, bowiem nie to jest istotą ateizmu. Ateizm to nieuznawanie bogów- i na tym konczy sie definicja. Nie należy jej rozbudowywać o nic innego.
I ja też nie zamierzam jej o nic rozbudowywać. Dlatego też szanuję poglądy innych i jestem gotów wdać sie z nimi w dyskusję o Bogu, ale nie z punktu widzenia osoby gorliwie praktykujacej wiarę, ale z punktu widzenia osoby mającej wiedzę o Bogu i o katolicyzmie.
Tolerancja perezie, tolerancja... to klucz do bycia szanowanym. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
perez
Gość
|
Wysłany:
Czw 19:48, 08 Gru 2005 |
 |
wykręcasz sie sianem i tyle nie kombinuj tylko opowiedz sie po jednej ze stron albo jestes katolikiem i caly czas nim zostajesz albo jestes ateista i w nic nie wierzysz, bo jak pamiętam na forum w temacie "czy religie nalezy usunac ze szkol" stanales murem po stronie katolickiej odpowiedz wiec czy masz takie wyznanie jakie ci w danej chwili pasuje czy jestes po jednej ze stron. |
|
|
|
 |
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001/3 phpBB Group :: FI Theme ::
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
|
|
|