|
Autor |
Wiadomość |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Czw 20:35, 01 Mar 2007 |
 |
Parafrazując Balzaca:
Zaiste piękne są lamentacje, które Byron włożył w usta Tassa, ale nie równają się z głęboką prawdą skarg Krogulczasa.  |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Nie 13:41, 13 Maj 2007 |
 |
DO SHION SONOZAKI
Sonet
I cios miecza się spełni i piorun się spełni
Ale piersi Luizy pozostaną piękne
Współczuję tobię , kryształowa pani
Struktura twego kryształu spękana
Zatruta przed laty najgłębsza rana
Powoli zabija miłość bez granic
Krwią się dławisz, gdy krzyczą zabijani
We łzach się łudzisz, że byłaś kochana
Łańcuchem żałości wewnątrz spętana
Ratunku nie znajdziesz nawet w otchłani
Te łez strumienie i to krwawe morze
Uczucie co zmieniło cię w demona
Nic to nie zmieni i pomóc nie może
Zanim upadniesz już jesteś zgubiona
Ścigasz się z cieniem przez siebie przeklęta
Ten, kogo pragniesz.. Czy ciebie pamięta? |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Nie 19:53, 03 Cze 2007 |
 |
GWIAZDA
Tamta noc jak roztargana rana paląca
grała na jednej strunie, aby grać bez końca.
W graniu było o tym, jak ciemność się rozlewa
jak pustymi oczami patrzy martwy śpiewak
i jak w okrutnych wyrokach światła księżyca
jest sekret rytmu oddechów i serca bicia.
Co pisane krwią jest i pisane piorunem
spadnie kiedyś z chmur wraz z wilgotną ognia łuną.
A ten, który się żywi popiołami tymi
nie wie, że serce rozwieje się i wydymi...
A więc teraz nocami, kiedy patrzę w gwiazdy,
to wiem już, że krew każda i że piorun każdy
jest jak księżyc, kiedy go zatapiają chmury
skromny płomień przeznaczenia, ten właśnie, który
mówi, że dokonało się - z dala, nad nami
uświęcone w gniewie i roztopione łzami...
Radomsko, 3 czerwca 2007 |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Czw 13:15, 07 Cze 2007 |
 |
ROZMOWA
Jej ruch, z pozoru prosty i łagodny
Od wnętrza jednakże krwią był wezbrany
Ruch, ostatniego pożegnania godny,
Błogosławieństwo zmarłych i zbrukanych
Z liniami ostrzy jej słów był niezgodny,
Skończył się i umilkły martwe ściany.
A wraz z jej słowami wiatr silny ruszył,
By jak wir wieczysty wbić się wprost w duszę:
“Wolno płynie woda i burzy się krew,
Tak samo ściekają z twarzy świata łzy.
Jeśli to szaleństwo ja ze światem tnę,
Czeka mnie mróz tylko, chorobliwe sny.
Tego, co przemawiał przez ognisty krzew
Sługą z nas obojga jesteś tylko ty.
Kiedy ciało moje wśród ludzi zdechnie,
Człowiek nie zrozumie nic i mnie przeklnie.” |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Pią 18:22, 08 Cze 2007 |
 |
OZZY M. BAŁA(ŁAJKA)
Prywatnie demon drugiego rzędu. Związki z sowiecką kosmonautyką nie ustalone.
Lubi podnosić oczy zza biurka, przypominając wtedy gotującą się do lotu ważkę.
Wzrusza ramionami i mówi, wypuszczając głośno powietrze. Inspiruje się zobaczonym kiedyś półślepym kataryniarzem, co po każdej zwrotce dodawał po cichu "A niech was wszystkich szlag..."
Ozzy więc, pytany o coś , wykrzywia szczelinę ust jakby miał wypowiedzieć to słowo na "g".
Zdarza się, że ktoś patrzy w szczelinę z oczekiwaniem.
Wtedy Ozzy śmieje się głucho w środku. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Pon 16:07, 11 Cze 2007 |
 |
NATCHNIENIE
Kartka papieru
żadnego uderzenia pioruna
żadnego zbędnego bicia zegara
żadnych dwuznacznych myśli zdań projektów
żadnych niedomówień
5 rano
(o tej porze Norwid pisał swój ostatni sonet)
czarna kawa
światło smugami pada
na krople tłuszczu
Ślepy jazzman w wilgotnej zimnej norze
w opuszczonym tunelu
przebiera palcami po saksofonie
Dym papierosowy
unosi się
Na niebie wypala się ognisty znak
Przechodzień odbija swój but w błocie
ziemia stawia pomnik miernocie
Poetę trafia ponury ciemny szlag |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Pon 19:21, 18 Cze 2007 |
 |
I WRESZCIE ODPADŁY Z NAS TWARZE
I wreszcie odpadły z nas twarze
Te puste miejsca gdzie jeszcze wczoraj były maski
Nie potrzebowaliśmy wtedy litości ni łaski
Dla uczuć chłodno przerabianych
Dla tego życia odbrabianego pośpiesznie i bez emocji
Dla słów i szeptów których nic nie zmaże
Dla uśmiechów gnących się w cieple ust i łez tych łez rodzących się z pomarszcenia masek
I wreszcie odpadły z nas twarze
I wreszcie odpadły z nas twarze
Nie zasiądziemy już do stołu
Koniec z odgrywaniem kuglarzy i szaleńców
Rojeniem pragnień i wysysaniem namiętności
Nie zauważymy że poranek nie jest krwawy tylko świetlisty
Szczątki naszych masek rozwiał wiatr
I wreszcie odpadły z nas twarze
I wreszcie odpadły z nas twarze
Czas już legnąć
Moze nawet to nam nie pozostało
Fałszywe serce przestało juz bić
Koło czasu się nie toczy
Widzani z każdej strony(ale kto nas obserwuje ?) jesteśmy martwi za życia
Śmierci- gdzież jest więc twoje zwycięstwo?
I wreszcie odpadły z nas twarze |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Sob 19:34, 18 Sie 2007 |
 |
IN THE NAME OF LOVE
zaplątany we wczorajszych grach
odpocząć chcesz idziesz a za tobą blask
noc jest cieplejsza niż w najgłębszych snach
w świetle księżyca myślisz nad tym że nie ma już "nas"
więc pod arkady skręcasz idziesz prawą stroną
żwir rozrzucasz potrącony nogą
czekasz na wiatry niechaj cię owioną
ostatni przechodzień ucieka nakarmiony trwogą
a ty w mrok wchodzisz i wciąż ulgi czekasz
w myślach twych do lotu wzbija się srebrny orzeł
jego dzieło gwarancją zasług ma być człowieka
"a kim ja w końcu jestem i cóż ja stworzę?"
przed oczami twymi czarna sotnia się wdziera
o alchemicznych retortach właśnie zacząłeś śnić
a w jednej z nich jest roztwór ze " ś m i e r c i ą b o h a t e r a"
gdy spróbują ją otworzyć z dwururek odpowiemy im
budząc się czujesz szmaty zapalone
biała tkanina twą czerwienią barwi się
"na dzień dla żywych dla mnie na wszystko skończone"
i ściska już twoje serce towarzysz brat - twój cień |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Pią 22:15, 31 Sie 2007 |
 |
OBIETNICA
Napis na grób zamordowanego
...on earth as vampire sent,
Thy corse shall from its tomb...
Byron
Jeśli sztylet, kula albo powróz życie moje skróci,
Jeżeli krew moja jak wino biesiadne się rozleje,
To porzuć spokój. Wiedz o tym, że ja na pewno tu wrócę,
Ty zaś będziesz przerażony, niepewny co się dzieje.
Usłyszysz mnie w drzwi skrzypieniu i zobaczysz w błyskawicy,
Czychać potem będę co noc na domu twojego progu
Nieśmiertelny przeciwnik, syn piekła, najstraszliwszy z wrogów,
Mąż najstraszliwszy, postrach zbrodniarzy- to trup bladolicy!
A ja kły moje w twojej szyi zaraz szybko utopię,
I krew ze strachu lodowatą co do statniej kropli wyżłopię.
Teraz więc odejdź morderco i nie bądź pewny godziny
Padnij na kolana, mów: "Zmiłuj się nad nami Panie...",
Lecz póki jeszcze liczysz się pomiędzy tej ziemi syny,
To ja cię zabiję szybciej, niż powiesz ostatnie "Amen."
I stanie wtedy w jednej chwili przerażone twe serce
Zapłacisz za czyny przeklęte, za swe czyny mordercze!!! |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Pią 13:47, 07 Wrz 2007 |
 |
THE SUN WCALE TAK NIE ŚWIECI JAK SŁOŃCE
The sun wcale tak nie świeci jak słońce
Nie bałbym się nigdy błądzić przez darkness,
Beginning nie mi początkiem, end końcem
I myśli mej nigdy w poems nie zamknę.
Moja love nie koche dzisiaj nikogo,
Nikt nie ucierpi od mojego hate'a.
Język mój jest cierpliwy, ale srogi
I jest w nim jakaś magia niepojęta,
Która na mnie działa jak święty ogień,
Rzeka podziemna, tajna broń ukryta,
Działa mniej widocznie, ale jednak- nie mniej.
Gdybym kiedyś nawet czuł wielką trwogę,
Brocząc powoli pośród nocy ciemnej,
To nie chciałbym, by mi the sun zaświtał! |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Gendek
Licealista

Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 123 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: tyle tandety?
|
Wysłany:
Sob 19:54, 08 Wrz 2007 |
 |
Podoba mi się ten wiersz.
 |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Sob 20:36, 08 Wrz 2007 |
 |
Udało mi się uzyskać jakąś opinię ludu po ponad 20 wierszach Jestem wielki  |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Gendek
Licealista

Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 123 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: tyle tandety?
|
Wysłany:
Nie 10:37, 09 Wrz 2007 |
 |
1. Wcześniejsze robią wrażenie, ale w stylu "łał, jak to ładnie brzmi" i tyle, nie wiem, może ja jestem mało wrażliwa;]
2. "Przechodzień odbija swój but w błocie
ziemia stawia pomnik miernocie
Poetę trafia ponury ciemny szlag" - "Natchnienie" bym wyróżniła.
3. OZZY M. BAŁA(ŁAJKA) zapowiadał się nieźle, ale chybił.
A ten jest lekki, błyskotliwy i z jajcem.
Prawda jest taka, że albo komuś się nie chce czytać tego działu, albo przeczyta i nie wie co napisać, czemu się ostatecznie nie dziwię. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Aleksander
Forumowy Bajarz
Dołączył: 23 Lis 2005
Posty: 465 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 4 razy Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: Z miejsca, gdzie "mój jest ten kawałek podłogi"
|
Wysłany:
Nie 12:24, 09 Wrz 2007 |
 |
Gendek napisał: |
2. "Przechodzień odbija swój but w błocie
ziemia stawia pomnik miernocie
Poetę trafia ponury ciemny szlag" - "Natchnienie" bym wyróżniła. |
Nie chwaląc się ten wiersz jest w najnowszym numerze internetowego Periodyku Poetyckiego (W sumie jest to mój czwarty opublikowany tam utwór.)
Cytat: |
3. OZZY M. BAŁA(ŁAJKA) zapowiadał się nieźle, ale chybił. |
W czym? Pytam z prośbą o radę, nie ze złośliwości.
Cytat: |
A ten jest lekki, błyskotliwy i z jajcem. |
Choć badacz literatury udowodniłby ci, że jest konsekwencją wcześniejszej metaforyki itp
Pozdro |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
Gendek
Licealista

Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 123 Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/6
Skąd: tyle tandety?
|
Wysłany:
Nie 23:43, 09 Wrz 2007 |
 |
„Lubi podnosić oczy zza biurka, przypominając wtedy gotującą się do lotu ważkę.
Wzrusza ramionami i mówi, wypuszczając głośno powietrze”- czytam to, przypominam sobie oziego, wyobrażam sobie ważkę, baa, nawet ważkę szykującą się do lotu, ale czy warto o tym pisać? czy to nie jest czasem „ni-to-zabawne-ni-pouczające”? Może nie zrozumiałam, co ma ten wiersz wywoływać w czytelniku? ;] A, i ta opisowa forma, wiadomo, że to twoje zamierzenie, ale mi na oziego pasowałby bardziej rym. Rymowany z puentą na końcu.
internetowy Periodyk Poetycki- zajrzę, jak tylko skończę Chłopów!
Muszę przyznać, że pisanie czegokolwiek o wierszach innych sprawia mi wielką trudność, bo kieruję się własnym widzimisię i często nie mogę sama ustalić, co jest nie tak. Może się kiedyś wyrobię;]
Ale wy chyba też tak macie? Czytacie i albo olśnienie, albo puste nic, albo żenua. Potrafię odróżnić grafomanię od "czegoś lepszego" (mam taką nadzieję), ale kiedy mamy do czynienia z "czymś lepszym" trudno jest skrytykować i napisać co leży na wątrobie.
Czasem aż wstyd, bo przeczytam wiersz, spodoba mi się a później bach! Czytam, że był to niewypał danego poety z początków twórczej działalności. Porażka.
Widziałabym u ciebie więcej satyryczno-cynicznych tekstów, bez tych poetyzmów. |
Post został pochwalony 0 razy
|
|
 |
 |
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB
© 2001/3 phpBB Group :: FI Theme ::
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
|
|
|